Na start sensownie złapać kierunek i priorytety. Wiele firm próbuje od działań „na oślep”, przez co traci czas i budżet, a efekty są nierówne. W praktyce najlepiej sprawdza się uciąglenie procesu: co sprzedaje firma, dla kogo jest, dlaczego klient ma wybrać właśnie ją. Jeśli fundament jest ustawiony, prościej wchodzi się do dwóch filarów: marketingu oraz dowiezienia jakości. Dokładnie tu zwykle pojawia się zator: za dużo rzeczy naraz. Dlatego warto rozbić plan na krótkie odcinki i od początku przyjąć proste mierniki: ile rozmów sprzedażowych, jaka marża oraz ile trwa obsługa klienta. Fundament: komunikat i odbiorca bez chaosu Na początku dobrze jest [ Read More ]